top of page

‘Avengers: The Kang Dynasty’ - o czym miało być?

Jakub Wytrwal
7 paź
11 minut(y) czytania
©Marvel
©Marvel

Zanim Marvel Studios zdecydowało się całkowicie zmienić kierunek Sagi Multiwersum, piąta część „Avengers” miała opowiedzieć historię, która w założeniu miała być bezpośrednim zwieńczeniem dotychczasowych wydarzeń związanych z Kangiem. Rzekomy wczesny draft scenariusza Jeffa Lovenessa, który pojawił się w sieci, przedstawia film znacznie bardziej rozbudowany i mroczny, niż można było wywnioskować z wcześniejszych informacji. Avengersi mieli ponieść druzgocącą porażkę, Ziemia miała zostać zniszczona, a upadek Multiwersum miał doprowadzić do narodzin Battleworldu: świata, który następnie stałby się punktem wyjścia dla Avengers: Secret Wars.


Na początku należy jednak zaznaczyć, że przedstawiona historia nie jest oficjalną fabułą Avengers: The Kang Dynasty. Marvel Studios nigdy nie potwierdziło autentyczności krążącego w sieci dokumentu, dlatego informacje o jego zawartości należy traktować jako opis rzekomego wczesnego etapu prac nad filmem. Nie wiadomo również, czy wszystkie elementy znalazłyby się w ostatecznej wersji scenariusza, gdyby projekt nie został anulowany. Materiał jest jednak interesujący, ponieważ część znajdujących się w nim pomysłów pokrywa się z wcześniejszymi informacjami dotyczącymi kierunku, w którym miała zmierzać historia Kanga.


Historia Kanga miała rozpocząć się od jego porażki


The Kang Dynasty miało być bezpośrednią kontynuacją wydarzeń z Ant-Man i Osa: Kwantomania. Film miał wykorzystać pytanie, które pozostało po zakończeniu produkcji z 2023 roku: co właściwie stało się z Kangiem po tym, jak został wciągnięty w Multiversal Engine Core? Zamiast pozostawić jego los niewyjaśniony, scenariusz miał zabrać widzów bezpośrednio do miejsca znajdującego się poza znanym Multiwersum.


Kang trafia do tak zwanej Beyond Zone, tajemniczej przestrzeni, która nie funkcjonuje na takich samych zasadach jak pozostałe rzeczywistości. To właśnie tam rozpoczyna się jego przemiana. Bohater zostaje skonfrontowany z kolejnymi wariantami samego siebie, a wydarzenia zaczynają zmuszać go do spojrzenia na własną przeszłość. Szczególne znaczenie ma jego relacja z Ravonną, która miała być jednym z elementów pozwalających widzom zobaczyć Kanga nie tylko jako bezwzględnego zdobywcę kolejnych światów, lecz także jako człowieka, który przez własną obsesję władzy stracił wszystko, co było dla niego ważne.


©Marvel
©Marvel

W Beyond Zone Kang odkrywa również możliwość tworzenia i łączenia swoich wariantów. Z czasem przestaje być pojedynczą jednostką i zaczyna funkcjonować jako coś znacznie potężniejszego. To właśnie ten proces miał doprowadzić do powstania wersji Kanga określanej jako Beyonder Kang. W założeniu miał on stanowić największe zagrożenie całej Sagi Multiwersum. Istotę, której możliwości wykraczałyby daleko poza to, co widzieliśmy wcześniej.


Rada Kangów rozpoczyna wojnę


W tym samym czasie sytuacja w Multiversum zaczyna się gwałtownie pogarszać. Rada Kangów, której przewodzi Immortus, przygotowuje się do kolejnej fazy wojny o kontrolę nad rzeczywistościami. Wcześniejsze wersje Kanga miały dojść do wniosku, że największym zagrożeniem dla ich dominacji są bohaterowie, którzy w kolejnych rzeczywistościach wielokrotnie udaremniali ich plany. Avengers, Fantastyczna Czwórka czy X-Meni nie są więc przypadkowymi przeciwnikami. Reprezentują siły, które w różnych światach stawały na drodze Kanga.


Rada nie chce jedynie pokonać bohaterów z Ziemi-616. Ich celem ma być wyeliminowanie zagrożenia na poziomie całego Multiwersum. To właśnie dlatego historia miała tak mocno wykorzystywać alternatywne rzeczywistości oraz postacie pochodzące z innych światów. Wojna z Kangiem nie byłaby kolejną próbą uratowania jednej planety, lecz konfliktem, którego stawką jest przetrwanie wszystkich istniejących rzeczywistości.


Jednym z najważniejszych elementów planu Kanga miały być Dziesięć Pierścieni Shang-Chiego oraz bransoletki Kamali Khan. Oba artefakty miały mieć znacznie większe znaczenie, niż sugerowały ich wcześniejsze występy w MCU. Ich pochodzenie miało być związane z Multiwersum, a połączenie ich mocy mogło zapewnić Kangowi dostęp do energii potrzebnej do realizacji jego ostatecznego planu.


Avengersi stają przed największą wojną w historii MCU


Na Ziemi sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli. Sam Wilson, który w tym momencie jest już Kapitanem Ameryką, musi zebrać nową generację Avengers. Problem polega na tym, że grupa nie przypomina już zespołu, który znamy z pierwszych faz MCU. Nie ma Steve’a Rogersa, Tony’ego Starka ani wielu innych bohaterów, którzy przez lata byli filarami drużyny.


Sam musi więc nie tylko dowodzić w czasie wojny, ale również udowodnić, że jest w stanie stworzyć Avengers na nowo. Wśród bohaterów mających odpowiedzieć na wezwanie znajdują się między innymi Hulk, Thor, Kapitan Marvel, Shang-Chi, Ms. Marvel, Ant-Man, She-Hulk, Spider-Man, Daredevil, Punisher, Moon Knight, War Machine, Ironheart oraz członkowie Strażników Galaktyki.


©Marvel
©Marvel

Skala konfliktu miała jednak szybko pokazać, że nawet tak potężna grupa może być niewystarczająca. Rada Kangów dysponuje ogromną armią, technologią pozwalającą podróżować pomiędzy rzeczywistościami oraz wiedzą o swoich przeciwnikach. Avengersi nie walczą więc z jednym przeciwnikiem, lecz z całym systemem stworzonym przez niezliczone warianty Kanga.


Inwazja, która nie oszczędzała nikogo


Skala pierwszego ataku Kangów miała być jednym z elementów odróżniających tę wersję The Kang Dynasty od typowego filmu o superbohaterach. Zagrożenie nie ograniczało się bowiem do starcia potężnych postaci, lecz miało dotknąć również zwykłych ludzi oraz rodziny bohaterów. Rzekomy draft przedstawiał inwazję jako wydarzenie o katastrofalnych konsekwencjach dla całego świata, a śmierć kolejnych postaci miała stopniowo pokazywać, że Avengersi mierzą się z przeciwnikiem, którego nie są w stanie łatwo powstrzymać.


Jednym z bardziej brutalnych przykładów miała być scena z Pepper Potts, Morgan Stark i Happym Hoganem. Pepper wraz z Morgan przebywa w domu nad jeziorem, gdzie znajduje się również Happy. W pomieszczeniu widoczne są pamiątki po Tonym Starku, w tym jego hełm Iron Mana oraz zdjęcie bohatera, co nadaje scenie dodatkowy emocjonalny kontekst. Chwilę później miejsce zostaje zaatakowane przez Kangów, a Pepper, Morgan i Happy mają zginąć w wyniku inwazji. Jeśli ten fragment rzeczywiście znajdował się w jednej z wczesnych wersji scenariusza, jego funkcją było prawdopodobnie pokazanie widzowi, że wojna z Kangami nie jest kolejną bitwą Avengersów, lecz wydarzeniem, które może dosięgnąć każdego. Nawet osoby znajdujące się z dala od centrum konfliktu


Wakanda miała stać się ostatnim bastionem ludzkości


Wojna miała doprowadzić do niemal całkowitego zniszczenia Ziemi. Kolejne miasta padają ofiarą ataków, a liczba ofiar rośnie do niewyobrażalnych rozmiarów. Ostatecznie Wakanda ma stać się jednym z ostatnich miejsc, w których pozostali przy życiu ludzie i bohaterowie mogą znaleźć schronienie.


To właśnie tam Avengersi przygotowują się do swojej najważniejszej bitwy. Scenariusz miał jednak odwrócić klasyczną strukturę filmu o superbohaterach, tak jak Avengers: Wojna bez granic. Wakanda nie jest miejscem, z którego bohaterowie wyruszą po zwycięstwo. Jest miejscem, do którego wycofują się po kolejnych porażkach.


Jednym z pomysłów miało być wykorzystanie Adamantium Sentineli jako broni przeciwko armii Kanga. Plan ten ostatecznie obraca się przeciwko bohaterom, ponieważ Immortus przejmuje kontrolę nad Sentinelami i wykorzystuje je przeciwko Wakandzie. W efekcie nawet ostatni bezpieczny bastion ludzkości zostaje zniszczony.


To właśnie w tym momencie film miał definitywnie pokazać, że Avengersi nie są w stanie wygrać tej wojny.


Spider-Man i Miles Morales w samym centrum wydarzeń


Jednym z największych elementów zainteresowania wokół rzekomego draftu jest obecność kilku Spider-Manów. Peter Parker grany przez Toma Hollanda miał spotkać Milesa Moralesa, który w tej wersji historii był już aktywnym bohaterem. Relacja pomiędzy nimi miała być jednym z bardziej osobistych wątków całej historii.


Peter pełniłby funkcję mentora dla młodszego Spider-Mana. Po wydarzeniach Spider-Man: Bez drogi do domu jego życie zostało praktycznie wywrócone do góry nogami, a nowa relacja z Milesem dawałaby mu możliwość zbudowania czegoś na nowo. Jednocześnie Miles reprezentowałby kolejne pokolenie bohaterów, które Marvel stopniowo przygotowywał do przejęcia miejsca starszej generacji.


© Sony Pictures
© Sony Pictures

Historia miała również wykorzystać Spider-Manów Tobeya Maguire’a i Andrew Garfielda. Ich obecność nie miałaby być wyłącznie cameo. Wraz z Peterem Hollanda oraz Milesem mieliby stać się częścią większej historii dotyczącej przetrwania różnych rzeczywistości.


Wątek Milesa miał mieć jednak wyjątkowo tragiczny finał. Podczas konfrontacji z Ramą-Tutem młody Spider-Man miał zginąć, a Peter miał być świadkiem jego śmierci. Taki moment stanowiłby dla Parkera ogromny cios, szczególnie że w tej historii był odpowiedzialny za przygotowanie Milesa do roli bohatera.


Kamala Khan i Shang-Chi mieli być kluczem do całej historii


Ważną rolę w fabule miała odgrywać również Kamala Khan. Jej bransolety, który poznaliśmy w Ms. Marvel, miały okazać się jednym z elementów większej układanki. Jednocześnie Shang-Chi kontynuuje badania nad Dziesięcioma Pierścieniami, które pod koniec jego filmu zaczęły wysyłać tajemniczy sygnał.


The Kang Dynasty miało w końcu połączyć oba wątki. Pierścienie i bransolety miały pochodzić z podobnego źródła i być powiązane z energią Multiwersum. Ich połączenie dawałoby Kangowi możliwość manipulowania strukturą rzeczywistości.


To interesujący przykład tego, jak Marvel mógł próbować połączyć pozornie niezależne historie z wcześniejszych faz MCU. Artefakty przedstawiane dotychczas jako tajemnicze przedmioty o nieznanym pochodzeniu otrzymywałyby wreszcie konkretną funkcję w głównej fabule Sagi Multiwersum.


Loki miał odegrać kluczową rolę w finale


Drugim ważnym elementem związanym z wcześniejszymi produkcjami MCU był Loki. Po zakończeniu drugiego sezonu swojego serialu bohater pozostaje związany z Yggdrasilem i poświęca się utrzymywaniu przy życiu nieskończonych gałęzi rzeczywistości.


W The Kang Dynasty jego sytuacja miała stać się coraz bardziej rozpaczliwa. Kangowie zaczynają destabilizować Multiwersum, a Loki nie jest już w stanie kontrolować wszystkich procesów zachodzących jednocześnie. W końcu konflikt dociera do samego Yggdrasila.


©Marvel
©Marvel

Loki miał zostać zaatakowany przez Kanga i ostatecznie zginąć, a Yggdrasil miało zostać zniszczone. W kontekście całej Sagi Multiwersum byłby to bardzo symboliczny moment. Loki, który poświęcił się, aby utrzymać przy życiu nieskończone rzeczywistości, nie jest w stanie powstrzymać ich końca.


Wanda Maximoff również miała pojawić się w filmie


Wśród doniesień dotyczących wcześniejszych planów Avengers: The Kang Dynasty pojawia się również Wanda Maximoff, w którą ponownie miała wcielić się Elizabeth Olsen. Według krążących wówczas informacji Scarlet Witch miała odegrać istotniejszą rolę w historii niż sugerowałby jej status po wydarzeniach z filmu Doktor Strange w multiwersum obłędu. Jedna z wersji przecieków zakładała, że Kang miał odnaleźć Wandę w jednym z zakątków Multiwersum i wykorzystać jej niezwykłą moc do realizacji własnych celów.


Nie oznaczało to jednak koniecznie powrotu Wandy jako klasycznej antagonistki. Jej relacja z Kangiem miała być bardziej skomplikowana, a bohaterka mogła zostać wciągnięta w konflikt wbrew własnej woli. Jeżeli powrót Wandy rzeczywiście znajdował się w planach filmu, miałoby to szczególne znaczenie dla całej historii Sagi Multiwersum. Po WandaVision i Doktorze Strangeu w multiwersum obłędu była ona bowiem jedną z postaci najmocniej związanych z zagrożeniem dla struktury rzeczywistości, a jej potencjalny udział mógł dodatkowo podkreślić skalę konfliktu prowadzącego ostatecznie do upadku Multiwersum i narodzin Battleworldu.


Avengersi zaczynają ginąć


Im bliżej finału, tym bardziej film miał przypominać tragedię niż klasyczny blockbuster Marvela. Kolejni bohaterowie mieli ginąć w walce z Kangami, a niektóre śmierci miały być bezpośrednią konsekwencją wcześniejszych decyzji.


Wśród potencjalnych ofiar wymieniano między innymi część członków Strażników Galaktyki, Kapitan Marvel, Wonder Mana, Milesa Moralesa oraz innych bohaterów. Niektórzy mieli zostać ciężko ranni, a tylko niewielka grupa miała ostatecznie znaleźć sposób na ucieczkę.


Jedną z ważniejszych scen miał być moment, w którym Wonder Man poświęca się, aby umożliwić innym Avengersom ucieczkę. Simon Williams wykorzystuje potęgę Nega-Bands przeciwko siłom Immortusa, jednak ostatecznie ginie.


To właśnie takie momenty miały budować główny temat filmu: Avengersi nie mogą wygrać wojny, ponieważ przeciwnik jest zbyt potężny i ma przewagę wynikającą z samej natury Multiwersum.


Wojna Kangów


Wszystkie te wydarzenia prowadzą do konfliktu, który stanowiłby właściwą kulminację historii Kanga. Beyonder Kang konfrontuje się z Immortusem oraz innymi wariantami. Rada Kangów przestaje funkcjonować jako jedna organizacja, a poszczególne wersje bohatera zaczynają walczyć między sobą.


To interesujący zwrot, ponieważ historia ostatecznie nie miałaby prowadzić do prostego starcia Avengersów z Kangiem. Największym zagrożeniem dla Kanga okazują się jego własne warianty.


©Marvel
©Marvel

Beyonder Kang ostatecznie pokonuje Immortusa i przejmuje kontrolę nad sytuacją. W tym momencie praktycznie nie istnieje już żadna siła zdolna do zatrzymania go, a multiwersum zaczyna się rozpadać.


Arka i ocalali bohaterowie


W obliczu całkowitej zagłady część bohaterów próbuje znaleźć sposób na przetrwanie. Powstaje specjalna Arka, która ma pozwolić wybranym osobom przeżyć upadek Multiwersum.


To jeden z najważniejszych elementów konstrukcji filmu, ponieważ pozwala scenariuszowi zachować bohaterów potrzebnych do Secret Wars. Nie wszyscy mogą przeżyć, ale nie wszyscy muszą też zginąć.


Wśród potencjalnych ocalałych mieli znaleźć się bohaterowie pochodzący z różnych światów. W tym miejscu ponownie pojawiają się Tobey Maguire, Andrew Garfield, Tom Holland, Deadpool, Wolverine oraz Ghost Rider Nicolasa Cage’a.


Ich obecność miała więc pełnić funkcję fabularną. Nie chodziło tylko o stworzenie największego możliwego crossoveru, ale o zebranie reprezentantów różnych rzeczywistości przed ich całkowitym zniszczeniem.


Narodziny Battleworldu


W finale Kang otrzymuje dostęp do mocy potrzebnej do przejęcia kontroli nad pozostałościami Multiwersum. Zamiast pozwolić wszystkim rzeczywistościom całkowicie zniknąć, postanawia stworzyć coś nowego.


Tak powstaje Battleworld.


Fragmenty różnych rzeczywistości zostają połączone w jeden świat, nad którym Kang sprawuje kontrolę. To rozwiązanie miało bezpośrednio prowadzić do Avengers: Secret Wars, ponieważ Battleworld jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów historii Secret Wars w komiksach.


W tej wersji wydarzeń The Kang Dynasty kończyłoby się więc nie rozwiązaniem konfliktu, ale stworzeniem zupełnie nowego status quo. Bohaterowie przegrywają, ich światy zostają zniszczone, a Kang otrzymuje własne imperium.


Dopiero kolejny film miałby odpowiedzieć na pytanie, czy istnieje możliwość odwrócenia tego procesu.


Dlaczego ten film miał być ważny dla Sagi Multiwersum?


Patrząc na rzekomy draft z perspektywy całego MCU, można zauważyć, że The Kang Dynasty miało pełnić funkcję ogromnego punktu zbiorczego. Produkcje, które przez lata wydawały się opowiadać niezależne historie, mogły zostać połączone w jeden większy konflikt.


Loki dostarczał Yggdrasila i TVA. Ant-Man i Osa: Kwantomania wprowadziło Kanga. Shang-Chi przedstawił Dziesięć Pierścieni. Ms. Marvel wprowadzała bransolety. Spider-Man: Bez drogi do domu otwierał drzwi do innych wersji Spider-Mana, a późniejsze projekty coraz mocniej rozszerzały koncepcję alternatywnych rzeczywistości.


Wszystko to mogło znaleźć swoje rozwiązanie właśnie w The Kang Dynasty.


Film miał odpowiedzieć na pytanie, po co Marvel przez kilka lat budował Multiwersum. Odpowiedź byłaby bardzo prosta: po to, aby ostatecznie je zniszczyć i wykorzystać jego pozostałości do stworzenia Battleworldu.


Problemem była ogromna skala


Jednocześnie łatwo zrozumieć, dlaczego taki projekt mógł być niezwykle trudny do zrealizowania. Nawet pobieżne spojrzenie na listę postaci pokazuje, że scenariusz próbowałby zrobić bardzo wiele jednocześnie.


Musiałby kontynuować historię Kanga, rozwijać Sama Wilsona jako Kapitana Amerykę, wprowadzić Milesa Moralesa, ponownie wykorzystać Spider-Manów Tobeya Maguire’a i Andrew Garfielda, rozwinąć Kamalę Khan i Shang-Chiego, kontynuować historię Lokiego, wykorzystać TVA, przedstawić Radę Kangów, rozwinąć wątki Fantastycznej Czwórki i X-Menów, a jednocześnie doprowadzić do śmierci ogromnej liczby bohaterów i przygotować Secret Wars, a wszystko to w jednym filmie.


Z jednej strony taka skala mogła uczynić The Kang Dynasty jednym z największych crossoverów w historii kina. Z drugiej istniało ogromne ryzyko, że poszczególne postacie nie otrzymają wystarczająco dużo czasu, a film stanie się przede wszystkim zbiorem kolejnych wydarzeń prowadzących do następnego projektu.


Kang miał wreszcie otrzymać historię na miarę Thanosa


Jednym z największych problemów związanych z Kangiem było to, że Marvel przez długi czas przedstawiał go jako następcę Thanosa, ale jego pierwsza duża filmowa historia zakończyła się porażką z Ant-Manem.


The Kang Dynasty miało całkowicie zmienić tę sytuację.


Kang nie miał być już jednym przeciwnikiem, którego można pokonać w pojedynku. Jego największą bronią miała być sama koncepcja wariantów. Nawet jeśli jeden Kang zostanie pokonany, istnieją kolejne wersje tej samej postaci.


Dlatego film mógł wreszcie pokazać, dlaczego Rada Kangów jest tak dużym zagrożeniem. Avengersi nie walczyliby z jednym złoczyńcą, lecz z całym Multiwersum pełnym jego wersji.


Paradoksalnie jednak największym zagrożeniem dla Kangów miał ostatecznie stać się jeszcze potężniejszy Kang: Beyonder.


Co z Young Avengers?


Warto również wspomnieć o koncepcji Young Avengers, która pojawiała się w rozmowach twórców dotyczących pierwotnej wersji tej historii. Michael Waldron ujawnił później, że wraz z Jeffem Lovenessem rozważali pomysł, w którym młodzi bohaterowie pokonują jednego z Kangów. Waldron wspominał nawet o absurdalnym pomyśle związanym z „Lizard Kangiem”.


Pokazuje to, że koncepcja filmu była prawdopodobnie jeszcze bardziej rozbudowana na wcześniejszych etapach prac. Marvel próbował bowiem jednocześnie rozwijać nową generację Avengers, która mogłaby przejąć rolę starszych bohaterów.


Kamala Khan, Kate Bishop, Cassie Lang, America Chavez czy potencjalnie Miles Morales byli częścią pokolenia, które miało w przyszłości stać się nowym centrum MCU.


Dlaczego The Kang Dynasty ostatecznie skasowano?


Ostatecznie projekt zaczął się rozpadać na kilku poziomach. Jeff Loveness przestał być związany z filmem, z funkcji reżysera odszedł Destin Daniel Cretton, a następnie Marvel Studios zakończyło współpracę z Jonathanem Majorsem. Równocześnie Ant-Man i Osa: Kwantomania nie spotkało się z oczekiwanym przyjęciem, przez co dalsze budowanie całej Sagi wokół Kanga stało się dla studia znacznie trudniejszym zadaniem.


W rezultacie Marvel zdecydował się nie tylko zmienić scenariusz, ale właściwie zmienić całą koncepcję filmu.


The Kang Dynasty zostało zastąpione przez Avengers: Doomsday


Najważniejszą zmianą stał się oczywiście antagonista. Zamiast Kanga pojawił się Doktor Doom, a wraz z nim zupełnie nowa konfiguracja Sagi Multiwersum.


Czy Doomsday wykorzysta elementy The Kang Dynasty? To właśnie jest obecnie jedno z najciekawszych pytań. Sam Kang może zostać usunięty z historii, ale nie oznacza to, że wszystkie pomysły stworzone na potrzeby The Kang Dynasty musiały trafić do kosza.


©Marvel
©Marvel

Jeżeli Marvel nadal zmierza w kierunku Secret Wars, część konstrukcji może pozostać podobna. W obu przypadkach naturalnym punktem kulminacyjnym jest zderzenie różnych rzeczywistości, ogromny crossover oraz ostateczne stworzenie nowego świata.


Różnica polega przede wszystkim na tym, kto ma kontrolować ten proces. W pierwotnej wersji byłby to Kang. W obecnej wersji będzie to Doktor Doom.


Historia, której nigdy nie zobaczymy


Trudno dziś jednoznacznie powiedzieć, czym dokładnie było Avengers: The Kang Dynasty. Rzekomy draft może być autentycznym wczesnym scenariuszem, może być połączeniem kilku wersji historii, a część jego elementów mogła nigdy nie znaleźć się w oficjalnych planach Marvel Studios. Dlatego nie należy przedstawiać go jako „prawdziwej fabuły anulowanego filmu”.


Jednocześnie materiał jest niezwykle interesujący jako zapis tego, jak mogła wyglądać jedna z najważniejszych alternatywnych dróg dla MCU. Marvel planował historię, w której Kang nie tylko pokonał Avengersów, ale doprowadził do końca znanego Multiwersum. Ziemia miała upaść, Loki miał zginąć, wielu bohaterów miało zostać zabitych, a ocalali mieli uciec przed zniszczeniem, aby następnie stanąć w centrum Secret Wars.


Najważniejszy był jednak sam kierunek tej historii. The Kang Dynasty miało być filmem o porażce Avengers, a nie o ich zwycięstwie. Miało zniszczyć status quo całego MCU, aby kolejna część mogła rozpocząć historię w zupełnie nowym świecie.


Być może właśnie dlatego ten projekt jest dziś tak fascynujący. Nie jest jedynie alternatywną wersją jednego filmu. To alternatywna wersja całej końcówki Sagi Multiwersum. Zamiast Doktora Dooma mielibyśmy Kanga. Zamiast jego wielkiego powrotu to jego ostateczne zwycięstwo. Zamiast stopniowego prowadzenia do Battleworldu – jego narodziny już w finale piątych Avengers.


Avengers: The Kang Dynasty miało być historią o tym, jak Avengers przegrywają, jak kończy się Multiwersum i jak z jego ruin powstaje nowy świat. Film nigdy nie trafi na ekrany, ale jego pierwotna koncepcja pokazuje, jak zupełnie inaczej mogła wyglądać końcówka Sagi Multiwersum.

Komentarze


Subscribe to Our Newsletter

  • Instagram
  • X

© 2026 by SceneWire. All Rights Reserved.

bottom of page